No dobra, niech Wam będzie. A było to tak...
Wyskoczyło ich chyba ze dwadzieścia, sam położyłem z dzisięć, część uciekła, a jedno podstępem chwyciło mnie za kajak i zaczeło wciągać pod wodę. Byłoby ze mną bardzo źle, gdyby w porę nie przyszła odsiecz.Koniec końców - przeżyłem!
Marek, słyszałem od Jarka (podczas odwiedzin sklepu w Szczecinie), że jakieś drzewo chciało Ci na Inie zrobić krzywdę ?? ;)
Ja też to słyszałem. Podobno Marka kajak przyciąga drewniane przedmioty ;)
No dobra, niech Wam będzie. A było to tak...
Wyskoczyło ich chyba ze dwadzieścia, sam położyłem z dzisięć, część uciekła, a jedno podstępem chwyciło mnie za kajak i zaczeło wciągać pod wodę. Byłoby ze mną bardzo źle, gdyby w porę nie przyszła odsiecz.Koniec końców - przeżyłem!